Problemy z osiągnięciem wzwodu

Starzenie ma to do siebie, że ciało przestaje współpracować z człowiekiem. Mężczyzna nie jest już tak rześki i energiczny, a jego reakcje nie są tak przewidywalne, jak były kiedyś. Jednym z problemów typowych dla starzenia się, ale nie tylko, są problemy z osiągnięciem wzwodu. Niestety dotykają one również młodych mężczyzn. Zestresowanych, przepracowanych, niewyspanych, źle odżywiających się. Jak to się dzieje, że tak młode ciała zawodzą? Dlaczego problemy typowe dla starszych ludzi spotykają nawet dwudziestoparolatków? Przyjrzyjmy się historii Marcina.

Marcin, lat trzydzieści siedem

„Od zawsze moja praca była stresująca, ale lubiłem ją. Cieszyłem się z tych zastrzyków adrenaliny, za każdym razem, jak dopinałem umowę z klientem. Jako handlowiec bardzo wiele zależało od moich działań, pracowałem na systemie premiowym. Im więcej umów podpisałem, tym wyższa była moja pensja. Ten system bardzo się u mnie sprawdzał, ale sporo pracowałem. W momencie, kiedy urodziły się nam bliźniaki, zrobił się problem. Moja żona, Marzena, nie dawała sobie sama rady z dwójką płaczących dzieci na raz. Mieliśmy jeszcze pięcioletniego synka, Miłosza, którego trzeba była zaprowadzić i odebrać z przedszkola. Przejąłem ten obowiązek, ale przez to miałem mniej czasu na pracę w ciągu dnia. Nadrabiałem wieczorami, ale padałem wtedy na nos, bo w nocy źle sypiałem. Dzieci budziły mnie często, nawet jeśli nie musiałem do nich wstawać. Zacząłem mieć problemy z  osiągnięciem wzwodu. Żona miała czasem ochotę na seks, a ja wtedy nie byłem w stanie postawić się na baczność. To było upokarzające. W następnych dniach moja motywacja do pracy spadała. Jak mam być pewnym siebie sprzedawcą, skoro nie daję rady jako facet? Czy mogę służyć jako autorytet i osoba godna zaufania, skoro sam mam takie problemy? Całe szczęście mam wspaniałą żonę, która mnie bardzo wspiera, nawet jak pada na nos od opieki na bliźniakami. Powiedziała, że zamówiła mi w Internecie słynną niebieską tabletkę w nowej formie. Kamagra rozpuszczalna okazała się strzałem w dziesiątkę. Przed jej użyciem poszedłem do seksuologa, który mnie przebadał i powiedział, że spokojnie mogę ją zażywać, byleby nie za często. Maksymalnie jedna tabletka na dobę. Ale Kamagra działa tak długo, że częściej nie muszę! Najlepsze jest to, że dzięki poprawie naszego życia seksualnego, zrobiło się jeszcze lepiej z moją żoną. Leżymy sobie po seksie w łóżku i rozmawiamy. Obydwoje doszliśmy do wniosku, że musimy coś zmienić, bo jeszcze chwila i padniemy z wycieńczenia. Do starszego syna zatrudniliśmy nianię, która odbiera go i zaprowadza do przedszkola. To dało mnie parę godzin więcej na pracę i zwolniło mi czas wieczorem. Dzięki temu mogę trochę odpocząć przed snem. Z kolei niania pomaga też mojej żonie, zabierają codziennie bliźniaki na spacer i gotując nam obiad. Żona może się zdrzemnąć, gdy dzieci są na spacerze i nie musi już stać przy garach. To był świetny pomysł, który uratował nas od padnięcia ze zmęczenia. Kamagra uratowała naszą rodzinę.”

Czytaj więcej na stronie http://viagra.edu.pl/kamagra.html